„Jak możesz teraz odejść?” — usłyszałam to od mamy i wtedy pierwszy raz powiedziałam na głos, że już nie daję rady
Siedzę z tym od kilku tygodni i dalej nie wiem, czy zachowałam się jak egoistka, czy po prostu ratowałam samą siebie. Przez dwa lata wciągnęło mnie opiekowanie się bliską osobą tak bardzo, że przestałam poznawać siebie. Teraz próbuję zrozumieć, w którym momencie pomoc zamieniła się u mnie w ciche wypalanie życia.