„To tylko na chwilę” usłyszałam od rodziny, a potem poczułam, że przestałam mieć własny dom
Długo wmawiałam sobie, że pomagam i że tak po prostu trzeba, ale z czasem zaczęłam się dusić we własnym mieszkaniu. Najgorsze było nie to, że ktoś potrzebował wsparcia, tylko że każdy oczekiwał ode mnie zgody bez końca, a ja bałam się powiedzieć „dość”. Teraz sama już nie wiem, czy postawiłam normalne granice, czy naprawdę zrobiłam się egoistką.