Podpisałam zgodę, kiedy moja mama krzyczała, że zabijam własne dziecko po raz drugi
Stałam pod salą intensywnej terapii, a moja mama i teściowa prawie wyrwały mi długopis z ręki, kiedy mieliśmy z mężem zdecydować o oddaniu organów naszej córeczki. W jednej chwili straciliśmy dziecko, a chwilę później cała rodzina zrobiła z nas potwory — a ja do dziś nie wiem, czy bardziej bolała śmierć Zuzi, czy to, co usłyszeliśmy od najbliższych. 💔🏥😔
Jeśli chcesz wiedzieć, jak to się skończyło i czy da się po czymś takim jeszcze patrzeć rodzinie w oczy, przeczytaj historię poniżej. 👇