Ławka w Parku Centralnym: Dzień, w którym spotkałam siebie na nowo
W pewien zimny, kwietniowy poranek w warszawskim Parku Skaryszewskim spotkałam Zosię, dziewczynę, która zupełnie przypadkowo zmusiła mnie do powrotu do własnego dzieciństwa. Rozmowa z nią otworzyła stare rany po rozwodzie moich rodziców i pozwoliła mi spojrzeć na siebie z nowej perspektywy. Splot naszej znajomości sprawił, że pierwszy raz od dawna poczułam, że mogę być naprawdę wolna od przeszłości.