Prawie idealnie — ale wciąż nie całkiem
Od pierwszych chwil tego wieczoru czułam, że znowu coś się rozpadnie. Karol czekał na mnie w naszym mieszkaniu, a ja, stojąc w korku na Trasie Łazienkowskiej, próbowałam nie myśleć o tym, jak bardzo oddaliliśmy się od siebie przez ostatnie miesiące. W tej historii opowiem Wam o tym, jak łatwo można zgubić siebie w codzienności, nawet jeśli wszystko wydaje się prawie idealne.