Kiedy rodzina wprowadza się na stałe: granice, zaufanie i rozczarowanie – Moja historia o tym, jak straciłam dom, spokój i siebie
Myślałam, że przyjęcie kuzynki pod swój dach będzie początkiem nowego, lepszego rozdziału. Szybko jednak okazało się, że granice, które wyznaczałam, były dla niej niewidzialne, a zaufanie – kruche jak szkło. To opowieść o tym, jak trudno jest odzyskać siebie, gdy własny dom przestaje być azylem.