Wyszłam z pierwszej randki po 40 minutach. Dopiero w domu zrozumiałam, jak szybko ktoś może zacząć mnie ustawiać
Miał być miły wieczór w restauracji w centrum i pierwsza randka po miesiącach samotności. Zamiast tego już przy stoliku poczułam, że coś jest nie tak… a jego kolejne uwagi sprawiły, że w końcu po prostu wstałam i wyszłam. Czy przesadziłam, czy uratowałam samą siebie? 😳🍷🚩 Przeczytajcie, co wydarzyło się dalej poniżej.