Moja teściowa była moją przyjaciółką. A potem odkryłam, że przez lata pomagała mojemu mężowi mnie zdradzać…
Myślałam, że teściowa jest moją największą sojuszniczką, gdy mój mąż coraz częściej znikał z domu. To ona uspokajała mnie, gotowała mi zupę i tłumaczyła jego nieobecności. Dopiero po latach odkryłam, jak bardzo się myliłam – i jak bardzo bolała mnie ta zdrada z dwóch stron.