„Mąż Odmawia Wyprowadzki z Domu Rodzinnego, Żona Osiąga Punkt Krytyczny”
To nie kwestia braku pieniędzy na zakup lub wynajem nowego miejsca—Jan stanowczo odmawia zostawienia swojej matki samej. Ale Anna nie może tego dłużej znieść.
To nie kwestia braku pieniędzy na zakup lub wynajem nowego miejsca—Jan stanowczo odmawia zostawienia swojej matki samej. Ale Anna nie może tego dłużej znieść.
Pięć lat temu moi teściowie pożyczyli od nas znaczną sumę pieniędzy. W tamtym czasie była to dla nas duża kwota. Były to pieniądze z mojego zasiłku macierzyńskiego i naszych oszczędności. Pieniądze po prostu leżały na koncie. Moi teściowie pilnie potrzebowali naprawić coś w swoim domku letniskowym. Moja teściowa, pani Anna, uwielbia swój domek letniskowy.
Kiedy wyszłam za mąż za Jana, zaczęliśmy marzyć o własnym domu, polegając wyłącznie na sobie. Moi rodzice nie mogli nam pomóc finansowo, a babcia Jana go wychowała, więc nie chcieliśmy się do niej wprowadzać. Jan ledwo utrzymywał kontakt z matką, widując ją tylko wtedy, gdy odwiedzała jego babcię. Niedługo potem nasze życie przybrało nieoczekiwany obrót.
Prawdziwi mężczyźni są niezapomniani tylko w książkach. W rzeczywistości są egoistycznymi, dumnymi narcyzami, którzy nie potrzebują chleba, aby się najeść; wystarczy im, że mogą się popisywać.
Lata temu, Jan zdradził Emilię, ale ona mu wybaczyła i postanowiła nie rozbijać rodziny. Teraz, przemówienie na rocznicę doprowadziło ją do granic wytrzymałości.
Trzydzieści lat temu wyszłam za mąż za miłość mojego życia. Kiedy się poznaliśmy, miałam 23 lata, a Jan 26. Traktował mnie jak królową, a nasza miłość była niesamowicie silna. Mieliśmy dwoje dzieci: córkę o imieniu Emilia i syna o imieniu Michał. Od dawna już się wyprowadzili i założyli własne rodziny. Przez ostatnią dekadę byliśmy tylko ja i Jan. Wszystko wydawało się idealne, aż do momentu
– Tak, ten Marek powinien być uhonorowany pomnikiem za życia. Nie tylko wychował trójkę innych dzieci, ale także był ojcem jej czwartego! Jessica rozwiodła się z nim po burzliwej kłótni.
Mój mąż, Jan, odmówił zaproszenia swoich rodziców na nasz ślub. Teraz, mając 35 lat, nadal jest z nimi skłócony. Próbowałam wyjaśnić mu, jak ważna jest rodzina, ale nie chciał słuchać.
Zapytał również, czy on i jego obecna żona mogą zamieszkać ze mną. Ale to częściowo jego wina; gdyby płacił odpowiednie alimenty swojej byłej żonie, nie byłoby tego problemu.
Podczas kłótni mój mąż oskarżył mnie o to, że nie doceniam go wystarczająco za to, że mnie poślubił mimo posiadania dziecka. Szczerze mówiąc, czułam się upokorzona, ponieważ
– Cześć, Aniu. Jak leci? Coś nowego?
Jestem na skraju wytrzymałości po czterech latach wspierania mojego męża. Dziś w końcu pękłam i poprosiłam go o pieniądze. Co powinnam zrobić?