Oddałam rodzinie wszystko, a teraz boję się, że razem z mężem wylądujemy z długami przez pomoc, która miała być tylko „na chwilę”
Nie umiem już spokojnie spać, bo każda rozmowa o pieniądzach kończy się u nas pretensjami i poczuciem winy. Chciałam pomóc najbliższym i naprawdę wierzyłam, że to przejściowe, ale dziś widzę, że sama doprowadziłam do sytuacji, z której nie umiem wyjść. Z jednej strony czuję obowiązek, a z drugiej zwyczajnie boję się, że to wszystko rozwali nasze życie.