Sukienka w maki i łzy pod światłami: Moja noc, której nie zapomnę

Sukienka w maki i łzy pod światłami: Moja noc, której nie zapomnę

Już od progu czułam na sobie spojrzenia, kiedy weszłam na studniówkę w mojej ukochanej, kwiecistej sukience po babci. W jednej chwili światło reflektorów zamieniło się w ostrza krytyki, a ja musiałam zmierzyć się z odrzuceniem, które bolało bardziej niż cokolwiek wcześniej. Ta noc zmieniła mnie na zawsze i nauczyła, że czasem trzeba zapłacić wysoką cenę za bycie sobą.