„Usłyszałam od własnej rodziny, że przesadzam. Wtedy zrozumiałam, że jeśli teraz nie wyjdę, to już całkiem zniknę”
„Po tej jednej rozmowie przy stole poczułam, jakby we mnie coś pękło — nie przez krzyk, tylko przez to, że wszyscy uznali, że moje potrzeby są najmniej ważne. Spakowałam torbę, ale do dziś nie wiem, czy ratuję siebie, czy rozwalam rodzinę… 😔🏠💔
Jeśli chcesz wiedzieć, co wydarzyło się potem i dlaczego do dziś mam z tego powodu wyrzuty sumienia, przeczytaj historię poniżej 👇