Oddałam wszystko, żeby utrzymać dom, a teraz słyszę, że tak naprawdę sama z niego zniknęłam
Usłyszałam od własnego dziecka, że byłam tylko od przelewów i zakupów, a nie od bycia obok, i to mnie kompletnie rozwaliło. Przez lata myślałam, że pracując ponad siły i biorąc wszystko na siebie, okazuję miłość, ale w domu zostały po mnie głównie nieobecność i pretensje. Teraz nie wiem, czy mam prawo czuć się skrzywdzona, skoro sama do tego doprowadziłam.