Teściowa zrobiła ze mnie „nieodpowiedzialną matkę” przed moim mężem i już nie wiem, czy jeszcze da się to naprawić
Usłyszałam od teściowej, że przez moje podejście dziecko „wyrośnie na dzikusa”, i wtedy pierwszy raz poczułam, że to już nie są zwykłe docinki, tylko walka o to, kto ma decydować o mojej córce. Najgorsze było to, że dałam się wciągnąć w jej grę i przez własne zmęczenie oraz kilka głupich decyzji sama ułatwiłam jej przedstawienie mnie jako nieodpowiedzialnej. Teraz stawiam mężowi warunek, żeby wreszcie wyznaczył granice swojej matce, bo inaczej ja psychicznie tego nie udźwignę.