Po sześćdziesiątce przyzwyczaiłam się do samotności. Aż na przystanku autobusowym ktoś zapytał o Tokarczuk…

Po sześćdziesiątce przyzwyczaiłam się do samotności. Aż na przystanku autobusowym ktoś zapytał o Tokarczuk…

Od lat żyłam w przekonaniu, że samotność to mój los po sześćdziesiątce. Wszystko zmieniło się w jeden zwyczajny dzień, kiedy na przystanku autobusowym spotkałam Piotra – mężczyznę, którego kiedyś kochałam i którego zdrada złamała mi serce. Ta nieoczekiwana rozmowa wywróciła mój świat do góry nogami i zmusiła mnie do konfrontacji z przeszłością, rodziną i samą sobą.

„Czy można pokochać życie po sześćdziesiątce? Historia Marii, która zstąpiła do studni i znalazła prawdę, złoto i… miłość”

„Czy można pokochać życie po sześćdziesiątce? Historia Marii, która zstąpiła do studni i znalazła prawdę, złoto i… miłość”

Zaczęło się od strachu, głodu i samotności – miałam 63 lata i nie miałam już nic. Praca na starej, zapomnianej posiadłości pod Wrocławiem miała być tylko kolejnym etapem przetrwania, ale pewnego dnia zeszłam do studni, gdzie czekał na mnie sekret, który zmienił wszystko. To opowieść o wyborze między sumieniem a pokusą, o odwadze, która rodzi się z bólu, i o tym, że nawet po latach cierpienia można odnaleźć sens, godność i… miłość.

Miłość po polsku: Ostatni list do Zofii

Miłość po polsku: Ostatni list do Zofii

Mam na imię Tadeusz i dziś opowiem Wam, jak po sześćdziesiątce zakochałem się na nowo, jak walczyłem o rodzinę, a potem musiałem pogodzić się z samotnością. To historia o późnej miłości, rodzinnych konfliktach i odwadze, by jeszcze raz zaufać życiu. Może odnajdziecie w niej cząstkę siebie.