Czy naprawdę jestem tylko „tą od roboty”? Moja rodzina traktuje mnie jak obcą, ale oczekuje poświęceń
Od zawsze czułam się w rodzinie jak ktoś z zewnątrz, choć noszę to samo nazwisko. Gdy przychodzi do świąt czy spotkań, jestem na marginesie – ale gdy trzeba pomóc, nagle jestem „najbliższą rodziną”. Dziś opowiem Wam o tym, jak próbowałam postawić granice i czy w ogóle mam do tego prawo.