„Wstań, zrób mi kawę,” zażądał, nawet nie racząc powiedzieć 'dzień dobry’ czy zaproponować pomocy. Jego ton nie był żartobliwy; był pełen roszczeń i niecierpliwości
Kiedy mój szwagier przyszedł nas odwiedzić, właśnie urodziłam naszą córkę.
Kiedy mój szwagier przyszedł nas odwiedzić, właśnie urodziłam naszą córkę.
Moja córka, Raluca, niedawno wyszła za mąż za wspaniałego mężczyznę o imieniu Andrei. Myśleliśmy, że zyskujemy syna, ale zamiast tego znaleźliśmy się w ciągłym konflikcie z jego rodzicami, Janem i Michałiną. To, co zaczęło się od drobnych nieporozumień, szybko eskalowało, pozostawiając nas zaskoczonych ich zachowaniem wobec nas.
Maria, 70-letnia babcia, znajduje się w delikatnej sytuacji ze swoim zięciem, Łukaszem, który ustalił ścisłe granice dotyczące jej wizyt u córki, Aleksandry, i wnuka. Pomimo tego, że Łukasz dobrze zapewnia rodzinie, jego naleganie na ograniczenie wizyt Marii do raz w miesiącu, i tylko po uprzednim powiadomieniu, tworzy napięcie. Próby Marii, by poradzić sobie z tym ograniczeniem, prowadzą do nieprzewidzianych konsekwencji, wyzywając dynamikę rodzinna.