Usłyszałam od córki: „Mamo, przestań udawać, że u nas wszystko jest normalnie” i wtedy pękło coś, co trzymałam latami
Przez długi czas wmawiałam sobie, że wytrzymuję dla dobra rodziny, choć coraz bardziej czułam, że żyję w czymś udawanym. Kiedy wyszło na jaw to, co mąż przede mną ukrywał, musiałam zmierzyć się nie tylko z jego kłamstwami, ale też z własnymi. Dziś sama nie wiem, czy większą odwagą jest zostać i ratować to, co zostało, czy odejść i w końcu przestać grać.