Na kilka godzin przed śmiercią mamy usłyszałem prawdę, która rozwaliła mi rodzinę od środka, a potem jeszcze pokłóciliśmy się o sprzedaż domu po dziadkach
Siedziałem przy łóżku mamy w szpitalu, kiedy powiedziała mi coś, czego nie umiem wyrzucić z głowy do dziś. Po jej śmierci wyszło, że oprócz żałoby mamy jeszcze temat sprzedaży rodzinnego domu i starych pretensji, których nikt wcześniej nie chciał ruszać. Myślałem, że już się całkiem rozpadniemy, ale jeden rodzinny kryzys zatrzymał nas w ostatniej chwili.