Mąż zaczął mi kupować kwiaty. Gdy dostałam pierwszy bukiet, świat zawirował.

Mąż zaczął mi kupować kwiaty. Gdy dostałam pierwszy bukiet, świat zawirował.

Pamiętam moment, w którym stałam w kuchni z nowym bukietem w dłoniach i serce zabiło mi mocniej – nie ze szczęścia, ale niepokoju. Z dnia na dzień zaczęłam dostrzegać w drobnych gestach męża coś, czego nie potrafiłam nazwać, aż przyszedł wieczór, gdy nieoczekiwana rozmowa przewróciła mój świat do góry nogami. Od tamtej pory nic już nie było takie jak dawniej, a każde następne kwiaty były jak decyzja, której nie umiem podjąć.