Poszedłem do szkoły po tym, jak mój syn zemdlał na sprawdzianie
Poszedłem do szkoły wściekły i przerażony, bo mój syn zemdlał na lekcji po tym, jak nauczyciel kazał mu usiąść i „nie kombinować” 😡. Skończyło się SOR-em, szwami i tą najgorszą myślą, że przecież ostrzegałem szkołę tyle razy 😔. W tej historii nie tylko oni zawalili, bo ja też za długo wierzyłem, że jak doniosę zaświadczenia, to wszyscy potraktują sprawę poważnie. Ostatecznie szkoła zrobiła obowiązkowe szkolenie dla całej kadry, ale cena za tę lekcję była stanowczo za wysoka 💔.